• Wpisów:439
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:130 dni temu
  • Licznik odwiedzin:36 548 / 1345 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
nie mam zbyt wiele nauki na jutro więc po lekcjach poszłam z Oskarem do niego. siedzimy sobie i tak gdzieś koło 17 dzwoni jego telefon. kuzyn Oskara- Marcin i pyta czy jest w domu. jakieś pół godziny później przyjechał z dziewczyną. jak się okazało zaprosić na wesele. Anka jest w ciąży. tylko że on ma 20 lat a ona 19. serio? wydaje mi się że trochę za młodzi jak na ślub. ale skoro tak chcą. w sumie jak się dowiedzieliśmy kiedy Anka była w łazience to jej rodzice strasznie na to naciskają a on kocha Anke i ma świadomość tego co zrobił. sam twierdz że na pewno by się z nią ożenił ale nieco później. ale w sumie jak kocha. tylko szkoda trochę młodości. ale co tam mamy wesele w drugi dzień świąt
szczerze to mimo że mam chłopaka już długo nie chciałabym jeszcze oświadczyn, ślubu, dziecka. wiem różnie w życiu bywa ale ja mam dopiero 18 lat a nawet jeszcze nie i co... już się wiązać na całe życie. może wiele to nie zmienia ale jednak ja jeszcze bym nie chciała. widziałam kilka filmików i słyszałam pare historii jak chłopak oświadczył się dziewczynie na studniówce. może i byli ze sobą długo, kochają się. jeśli tak chcą dla mnie nie ma problemu. ale ja bym tak nie chciała, dla mnie to za wcześnie. wiadomo zaręczyny nie zapowiadają od razu ślubu i nikogo do tego nie zmuszają alee.. a poza tym na takich imprezach jest za dużo ludzi a zaręczyny jak dla mnie to sprawa indywidualna pary



  • awatar HearMyMusic ♥: Wszystko ma swój czas :)
  • awatar Zwykła jak zawsze...: Też strasznie nie podobają mi się zaręczyny na studniówce- to moim zdaniem bardzo osobisty moment i nie chciałabym być sensacją imprezy!
  • awatar Waleczny grubasek: Moim zdaniem też trochę za wcześnie, ale w sumie to ich indywidualna decyzja, ich życie ;) Też bym nie chciała widowiska na oświadczynach, bo bym się nieswojo czuła
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
wczoraj wieczorem pojechaliśmy jeszcze na motocyklach na cmentarz do Tomka. spotkaliśmy tam jego mamę. jak zobaczyła że przyjechaliśmy to aż się popłakała bo było nas na prawdę sporo, wiedziała że Tomek by się cieszył widząc nas. pamięta o nim tyle osób... na jego grobie było tyle zniczy, że nie mogły się zmieścić na nim i wokół niego. aż nas zatkało jak to zobaczyliśmy. pani Ania mówiła że jest tutaj prawie cały dzień i tyle osób co się tu przewinęło to aż niewyobrażalne. większości nawet nie znała. nikt o nim nie zapomni bo był taką osoba która zawsze pomogła. jak tylko mógł pomagał każdemu, nikomu nie odmówił. był taki młody... staliśmy tak na tym cmentarzu i nikt nawet nie był w stanie się odezwać. wszyscy mieli łzy w oczach.
do domu wróciłam roztrzęsiona. przebrałam się tylko i poszłam do Oskara. jak dotarłam pod jego blok zadzwoniłam żeby po mnie wyszedł. całą drogę ryczałam więc byłam w stanie tragicznym. jak on mnie zobaczył to aż się przestraszył bo nie wiedział co się dzieje. zaprowadził mnie do siebie do pokoju tak żeby nikt nie widział, no bo widząc mnie w takim stanie jego rodzice też by się przestraszyli. dopiero jak usiadł ze mną i mnie przytulił, po jakimś czasie się uspokoiłam. sama nie wiem dlaczego aż tak zareagowałam. w sumie Tomek był kiedyś moim chłopakiem, potem rozstaliśmy się i byliśmy przyjaciółmi. nie mogło być inaczej w końcu przyjaciel brata. a my z bratem praktycznie nierozłączni jesteśmy. nikomu nie życzę czegoś takiego...





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
przyjaciółka spytała mnie w co się jutro ubieram więc przygotowałam zestaw. więc dodaje i tutaj





a tak przy okazji nawiązując do jutrzejszego święta



Żyjcie, korzystajcie z życia jak najwięcej nigdy nie wiadomo co się stanie, ile jest nam dane... przyjaciel mojego brata miał wypadek półtorej roku temu i niestety już go nie ma. każdy ma zapewne kogoś za kim tęskni i już nigdy go nie zobaczy. nie przejmujcie się innymi, spełniajcie swoje marzenia, kochajcie.

"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą..."


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

siatkarz97
 
ola058
 
masz zboczuchu Ty mój mały


 

 
tyle mam nauki na jutro a Oskar stwierdził że nie wolno mi się przemęczać i muszę wysypiać więc przyjechał do mnie i stwierdził że w sumie to zostanie na noc bo dobrze wie że jak tylko wyjdzie to ja pójdę się uczyć. w sumie ma racje ale ja się nie zdążę kompletnie nic nauczyć. pozostaje mi tylko liczyć na głupie szczęście że mnie nie zapytają. a co do spania to jak zwykle będzie to długa noc. nim pójdziemy spać to jak zwykle będziemy jakieś filmy, gadać i wyjdzie ze pewnie sama poszłabym spać wcześniej a jak nie to pewnie on padnie a ja pójdę się uczyć





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
wczoraj byliśmy na 18 kolegi Oskara. zabawa była super. a tam mi się nie chciało iść. ale z reguły tak jest że jak się nie chce iść to impreza się udaje. balowaliśmy godzinę dłużej bo zmiana czasu. impreza była podobno tak celowo ustawiona żeby dłużej było muszę się pochwalić że tym razem udało mi się zebrać na czas a nawet przed czasem w sumie bo już po 18 byłam gotowa a na 19 mieliśmy być na imprezie. ale jak Oskar przyszedł to przyznam że jeszcze po domu w majtkach latałam jak zwykle ale to jego wina bo za wcześnie przyszedł
na imprezie mi Oskar zrobił taką niespodziankę że myślałam że się ze wstydu spalę. śpiewał dla mnie piosenkę a wszyscy na mnie wzrok i tak już do końca imprezy. dziękuję Kochanie


a tak byłam ubrana




to właśnie mój Duży dla mnie śpiewał xd
  • awatar Zwykła jak zawsze...: Ale fajna niespodzianka! Zakochałam się w Twojej sukience!
  • awatar RedRose000: Ślicznie byłaś ubrana *.* I mega niespodziankę Ci zrobił :D xd
  • awatar Diablo 1910: w klubie czesto słuszałem te kawałki z disco polo :D Fajne połaczenie sukienka szpileczki kozak :d Pozdroo wpadnii :d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

siatkarz97
 
ola058
 



KOCHAM NA ZAWSZE!
  • awatar PerfectLook<3: @wielkamarzycielka14: tez byłam kilka razy na koncercie Kamila i to jest coś niesamowitego. cały świat przestaje istnieć
  • awatar wielkamarzycielka14: usłyszeć tą piosenkę na żywo to dopiero coś! nigdy nie zapomnę tej chwili!
  • awatar rapfate97: Bednarka nigdy nie lubiłem i chyba nie polubie ale wam miłości życzę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
mój mały Duży wczoraj wieczorem do mnie przyjechał i na dzień dobry dostał po mordzie. dzięki bracie! nie wiedział że się pogodziliśmy i myślał że Oskar przyszedł mnie dręczyć. i w ten oto sposób Oskar zarobił śliwę pod okiem


  • awatar PerfectLook<3: @Zwykła jak zawsze...: no to chyba mnie rozumiesz i wiesz że to normalne
  • awatar Diablo 1910: Wybacz za moją nieobecnosc u cb na profku lecz na ten czas mam mało czasu ale na chwileczke wpadłem :D
  • awatar Zwykła jak zawsze...: No to nieźle. Mój starszy brat też zawsze mnie broni- niezależnie od stuacji :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
pogodziłam się z Oskarem. została w to wciągnięta osoba która nie powinna. ale gdyby nie http://rapfate97.pinger.pl/ nie dogadałabym się z Oskarem. tak że jeszcze raz dziękuję i przepraszam.
zadzwoniłam wczoraj wieczorem do Oskara i on opowiedział mi całą sytuację. tak więc ta dziewczyna to koleżanka jego kuzynki. jakiś koleś się do niej przyczepił i nie chciał dać jej spokoju. miał tylko na chwile poudawać jej chłopaka. sytuacja wyszła na gorąco więc nie zdążył mi powiedzieć. trochę to dziwnie brzmi ale faktycznie byłam w szkole i tak bym nie odebrała. gdyby mi powiedział pewnie zgrzytałabym zębami z zazdrości ale bym mu pozwoliła. znam tą sytuację kiedy chłopak chce coś na siłę. mój były bardzo długo mnie nękał. więc w istnienie takiej sytuacji nie wątpię. dodatkowo dziś rano Oskar zdobył numer do tej laski która prowadzał za rączkę dzwoniłam. faktycznie potwierdza jego wersję. może dla kogoś ta sytuacja jet dziwna ale ja postanowiłam mu zaufać. znamy się już tyle. tak długo jesteśmy razem. nigdy mnie nie oszukał dlaczego teraz miałoby być inaczej. myślcie co chcecie ja chcę wierzyć i wierzę w to że nie kłamie.
jak powiedziałam Oskarowi że dalej jesteśmy razem to dostałam nieprzyzwoicie wielki bukiet róż. chyba wykupił całą kwiaciarnię. aż nie wiedziałam jak się z tym do domu zabrać. mój Duży wrócił






 

 
Oskar dzwoni, pisze, w domu też podobno był. dobrze że mnie tam nie ma nie mam ochoty słuchać jego wyjaśnień. odebrałam od niego tylko raz ale to jeszcze wczoraj i powiedziałam mu że to koniec że wszystko widziałam i tak dalej. teraz cały czas dzwoni , pisze nie chce. najchętniej bym tylko spała żeby tylko o tym nie myśleć



  • awatar zaczarowana1997: jesteś silna,zobaczysz dasz radę!;*
  • awatar Independentlady: Wiem co czujesz. :* Po prostu musisz przez to przejść, innej rady nie ma.
  • awatar .paulina: Oni to zawsze żałują dopiero jak stracą. Doskonale wiem o czym mówisz. Trzymaj się i bądź silna ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
rozstałam się z Oskarem. widziałam go z inną. moje życie rozsypało się na milion kawałków. mam dość. dziś ostatni dzień szkoły przed długim weekendem. on skończył wcześniej ja miałam jeszcze matematykę i dwa wf. po matematyce postanowiłam że zrobię mu niespodziankę i zerwałam się z wf. no i zrobiłam ale sobie. on mnie nie widział ja jego owszem. nie miałam siły nawet wrócić do domu. nie chce go widzieć. zadzwoniłam po Maćka i zabrał mnie do domu. zmywam się z domu. nie chce z nim gadać i słuchać jak dobija się do mojego domu. wyjeżdżam...





  • awatar zaczarowana1997: to nie do pomyslenia...trzymaj sie ;(
  • awatar Zwykła jak zawsze...: Najgorsze są takie rozczarowania, które widzimy na własne oczy! Trzymaj się!
  • awatar Independentlady: Uwierz mi, przeszłam coś podobnego i teraz uważam, że dobrze się stało. Swoje przeżyłam i to długo, ale jak mam być z zakłamanym dupkiem, to lepiej poszukać innego. Wiem, że to boli, ale uwierz, że z dnia na dzień będzie bolało mniej, albo raczej przestaniesz to przeżywać. :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
jak mnie w czwartek zobaczył brat to myślał że to znowu mój były już chciał go szukać i coś mu zrobić. jak usłyszał moją historię to nie mógł uwierzyć że dziewczyna może być zdolna do czegoś takiego. poza tym wyszło że i Oskar i ja mamy psychicznych byłych partnerów. wgl jak by nie patrzeć moi byli nie mieli szczęścia. jeden nie żyje (to właśnie kumpel mojego brata, kiedyś byliśmy razem, nie wyszło nam więc byliśmy kumplami. bez żadnej spiny normalni znajomi), drugi w psychiatryku. masakra... no ale to nie moja wina. a wracając jeszcze do ostatniego zdarzenia to nic mi nie jest. mam tylko odbite oko nieraz po kłótni z Arturem (moim byłym) miałam dużo gorzej tyle że nigdy tego nie było widać, uderzał tak żeby nikt nie mógł zobaczyć. a Agatka (była Oskara) pisała do mnie na fb nwm czy Oskar ją zmusił czy coś ale przeprosiła mnie. choć w sumie nie sądzę żeby on chciał z nią rozmawiać. przeprosiny przyjęłam ale to nie znaczy że zostaniemy koleżankami. niech sobie jedzie i da nam spokój.




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
idąc za przykładem Diablo1910 http://bracisienietraci25.pinger.pl/ udostępniam u siebie. uważam, że to żaden wstyd udostępnić coś takiego a dobrze żeby trafiło do jak największej grupy odbiorców bo niestety w dzisiejszych czasach takich zachowań jest bardzo dużo. udostępniasz jakieś głupie łańcuszki miej też odwagę udostępnić coś wartościowego!



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
to co mnie dziś spotkało... nadal jestem w szoku. poznałam byłą Oskara. przyjechała w odwiedziny do babci. była na mieście akurat wtedy co my. Oskar podobno zostawił ją dla mnie. chyba się wkurzyła jak nas zobaczyła. zachciało mi się chodzenia po mieście. nie idę jutro do szkoły to zachciało mi się randek na mieście taa... genialny pomysł. niby skąd mogłam wiedzieć że tak będzie ale mimo wszystko. wszystkiego się po takich akcjach odechciewa. ale może od początku. jutro nie idę do szkoły bo się na prawko idę zapisać i wszystkie formalności muszę pozałatwiać. mam więc wolne popołudnie. po lekcjach wybraliśmy się z Oskarem na miasto. idziemy sobie i nagle biegnie za nami jakaś laska i krzyczy no to się odwróciliśmy i usłyszałam tylko "o nie" z ust Oskara. tak to była właśnie jego była ale ja jeszcze o tym nie wiedziałam. najpierw naskoczyła na Oskara zaczęła na niego wrzeszczeć itd. potem przeszła do mnie zaczęła mnie wyzywać od najgorszych a w końcu po prostu mnie uderzyła tego się kompletnie nie spodziewałam. łzy same popłynęły mi po policzkach nie wiedziałam kompletnie co mam robić. odwróciłam się i sobie poszłam. zaraz Oskar mnie dogonił i odwiózł do domu. odechciało mi się randki, w sumie to wszystkiego mi się odechciało. nawet Oskarowi kazałam do domu jechać nie mam ochoty nikogo widzieć muszę to sobie sama ogarnąć. całą drogę Oskar nie powiedział do mnie ani słowa dopiero pod domem jedno ciche przepraszam. widziałam jak bardzo to jego też ruszyło.
przepraszam że to tak wszystko bez sensu pisane ale jakoś nie mam na to głowy

  • awatar Zwierzenia Kłamczuchy: Byłe i byli to takie zmory niestety. Ale niech Wasze relacje przez głupią dziewuchę nie stracą na wartości. Zachowała się chujowo i w sumie się nie dziwię jak się czułaś. Trzumaj się :)
  • awatar ocean desires ❤: "Ile dałbym by zapomnieć Cię, wszystkie chwile..."
  • awatar ѕσρнιє: będzie dobrze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
dziś wybieram się Oliwią, Mikołajem i Oskarem na urodziny Majki. córki naszej kuzynki. Majusia kończy 4 latka <3 słodziak. dzwoniła do mnie w środę żeby mnie zaprosić i mówi ciocia a weźmiesz wujka? <3 kochane dziecko. polubiła strasznie Oskara. wgl jest bardzo do nas przywiązana bo często się widujemy. mamy być na 17 czyli zaraz powinnam się zbierać. nakupiliśmy prezentów jak wariaci ale na nic się nie mogliśmy zdecydować. ja jeszcze kupiłam coś dla mojego Antosia, mojego chrześniaka. mam nadzieje że kuzynka nas z tym wszystkim nie wywali haha no i oczywiście że Mai się prezenty spodobają ma być tez Alan ojciec chrzestny Antka więc Oskar choćby nwm co mnie samej nie puści bo jest o niego zazdrosny bo Alan od kiedy się poznaliśmy do mnie zarywał. w sumie jakby nie patrzyć to Oskar jest prawie o każdego zazdrosny choć nie ma powodów. ale nie dziwie się też mimo wszystko o niego zazdrosna jestem haha







  • awatar PerfectLook<3: @HearMyMusic ♥: wszystko już u małej a zdjęć nie mam bo wszystko w sklepie pakowaliśmy :/
  • awatar HearMyMusic ♥: Pokażesz prezenty? :D
  • awatar PerfectLook<3: @Zwykła jak zawsze...,Laurinchen: mała była szczęśliwa jej rodzice trochę mniej zadowoleni :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
ostatnio dodałam chyba dwa takie same wpisy ale niestety coś się stało z pingerem u mnie i nie widzę ich wcale a komentarze do nich obok owszem. dziwne to... raz już tak miałam że przez dłuższy czas się nie wyświetlały a potem wyskoczyły wszystkie. co do aparatu mimo wszystko zdecydowałam się na niego .
cały weekend mam wolną chatę bo rodzice wyjechali do ciotki do Warszawy i wracają dopiero jutro a brat z dziewczyną a moją przyjaciółką na wesele jej kuzynki do Opola więc też jakoś jutro bd. w piątek po szkole siedziałam nad książkami, wczoraj też jeszcze trochę a potem Oskar z kumplami i ich dziewczynami na noc filmową wbili ale pełna kultura jak zwykle zero robienia syfu porządek za sobą. na początku Oskar wspominał coś o innych planach ale jak mu to zaproponował bo nie mieli gdzie za bardzo to tez był zadowolony a swoich planów mi nie zdradził. dziś siedzimy sami i Oskar zostaje na noc bo nie chce żebym sama zostawała. a jak wasz weekend?






+ dodaje piosenkę którą słucham ciągle od wakacji i chyba nigdy mi się nie znudzi kocham ją <3

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
zastanawiam się czy nie założyć sobie stałego aparatu na żeby. jakiś czas temu był na to wielki boom więc wtedy nie chciałam. mój dentysta mówi że nie jest to jakieś bardzo konieczne bo w sumie zęby mam proste ale można by je trochę skorygować. jak tak sama patrze no to nie są krzywe ale faktycznie jeśli bym jakiś czas pochodziła w aparacie to miałabym perfekcyjny uśmiech. Oskar mi mówi że z drutami całował się nie będzie hahaha ale tak całkiem serio. słyszałam że zakładanie aparatu bardzo boli. i tu mam pytanie do osób które mają lub miały stały aparat czy to prawda? i wgl jak mi radzicie( to pytanie do wszystkich) zakładać aparat czy nie?




 

 
zastanawiam się czy nie założyć sobie stałego aparatu na żeby. jakiś czas temu był na to wielki boom więc wtedy nie chciałam. mój dentysta mówi że nie jest to jakieś bardzo konieczne bo w sumie zęby mam proste ale można by je trochę skorygować. jak tak sama patrze no to nie są krzywe ale faktycznie jeśli bym jakiś czas pochodziła w aparacie to miałabym perfekcyjny uśmiech. Oskar mi mówi że z drutami całował się nie będzie hahaha ale tak całkiem serio. słyszałam że zakładanie aparatu bardzo boli. i tu mam pytanie do osób które mają lub miały stały aparat czy to prawda? i wgl jak mi radzicie( to pytanie do wszystkich) zakładać aparat czy nie?









  • awatar badassgirl: skoro nie masz bardzo krzywych zębów, to spróbuj może z aparatem retencyjnym? Jest dużo tańszy i przynosi efekty :)
  • awatar badassgirl: @Yoasiczka: dlatego po zdjęciu stałego aparatu nosi się aparat retencyjny, aby uniknąć powrotu krzywych zębów
  • awatar Yoasiczka: ja nosiłam aparat. Tak boli po założeniu i po każdej wizycie u dentysty. Na początku papki jadłam bo gryźć nie potrafiłam. Po zdjęciu aparatu trzeba zęby lakierować. Szkoda kasy, a co do zębów to wracają do krzywizny.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
i znowu długo nie pisałam. ale najpierw miałam trochę problemów, byłam w szpitalu. potem zwyczajnie nie było o czym pisać. szara codzienność. monotonia szkoła dom, dom szkoła i tak w kółko. teraz już tak niestety będzie. przez naukę brakuje mi czasu na wszystko. nawet dla Oskara mam mało czasu. niby widzimy się prawie codziennie w szkole ale to nie to samo bo wiadomo jak w szkole prywatności żadnej. w poniedziałek mieliśmy kolejny miesiąc razem. już 19 <3 ale niestety zamiast gdzieś wyjść jak zwykle ja musiałam siedzieć nad książkami bo na wtorek pełno nauki a jak tylko skończyłam prosto do łóżka i taka ta nasza rocznica wiem że inni mają gorzej ale ciężko zmienić jakieś przyzwyczajenie. wczoraj co prawda spędziliśmy cały dzień razem żeby sobie odbić jakoś ale to już nie to samo. no ale trudno trzeba się będzie przyzwyczaić to tak będzie już coraz częściej.
co do butów to zamówiłam te pierwsze. mam ich już w domu. są cudne <3



  • awatar Krecik179: Ważne jest by mimo ciągłej monotonii w życiu nie zatracić uśmiechu,nutki szaleństwa ,czasem rzucić książki, pomyśleć w ciszy, wyjść z domu, pooddychać głęboko :) uświadomić sobie co daję nam szczęście.
  • awatar Laurinchen: Oj tak to już jest, najpierw szkoła zabiera wolny czas, potem praca. Ale po nawet jednym dniu rozłąki, to spotkanie jest bardziej magiczne i bardziej się na nie czeka :) Dacie radę ;) Wytrwałości :*
  • awatar Zwykła jak zawsze...: Fajne, że mimo wszystko udaje Wam się czasem spędzać razem czas!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
no i już po pierwszym tygodniu szkoły. jak tam u was? bo u mnie już nauka i to sporo. sprawdzian mam już w tym tygodniu i powtórki z wszystkich przedmiotów maturalnych. trzeba się zabrać za naukę w końcu za 8 miesięcy matura.
w piątek jeszcze postanowiłam mimo wszystko poimprezować. no i jak zwykle ja na przypale albo wcale. o 20 mieliśmy jechać a tu 19.30 ja jeszcze nie gotowa. pomalowałam się i słyszę dzwonek to drzwi, myślę sobie pewnie Oskar jak zwykle wcześniej wpadł no więc tak jak stałam (czyt. w samej bieliźnie) pobiegłam otworzyć. otwieram a tam owszem Oskar ale z kolegami -.- ja burak a on nie wiedział jak mnie zasłaniać. w końcu chłopaki wylądowali w salonie a my poszliśmy na górę. Oskar chwilę ze mną posiedział i zszedł do nich. a tam oni przywitali go jak zwykle głupimi komentarzami. ale co tam w sumie standard.
mam do was prośbę. chce kupić sobie nowe buty na jesień do szkoły i nie mogę się zdecydować. proszę doradźcie które



http://store.nike.com/pl/pl_pl/product/air-max-90-em-id/?piid=40559&;pbid=1002784124#?pbid=1002784124





http://store.nike.com/pl/pl_pl/pd/air-max-1-print-buty/pid-10267990/pgid-11000945

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
jutro rozpoczęcie roku szkolnego. masakra nie wiem kiedy to tak szybko zleciało. nie dość że wakacje zleciały nie wiem kiedy to jeszcze cały okres szkoły. jutro po raz ostatni pójdę na rozpoczęcie roku szkolnego. potem to studia to co innego już. ten rok będzie ciężki. matura i jeszcze do tego prawko muszę to jakoś pogodzić.
mam straszną manię. strasznie często kupuje buty i teraz też na poprawienie humoru przed nowym rokiem szkolnym też kupiłam i jutro zakładam. z jednej strony cieszę się że zobaczę moja klasę ale wizja nauki, wstawania wcześnie i to że wieczorami ciągle w domu mnie przeraża. ale jakoś trzeba będzie dać radę to tylko osiem miesięcy minie ani się nie obejrzę
na koniec dodaje zestaw na jutro. podoba się?

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
strasznie dawno nie pisałam. przepraszam was strasznie ale mój laptop padł już całkiem i nie miałam jak kupić nowego. teraz już mam. teraz poopowiadam trochę w skrócie co się w tym czasie działo.
no to tak. na 18 Oskara ubrałam jednak tą jasną bo Oskar nie przepada za czarną jakoś. impreza była świetna. o północy kazali mi go bić pasem a ja tak bardzo nie chciałam...
w środę po 18 pojechaliśmy na domki z koleżanką z mojej klasy za którą specjalnie nie przepadam ona w sumie za mną też więc się zdziwiłam że nas zaprosiła i to za darmo ale chciała żeby wziąć konkretnych kolegów Oskara no to spoko zgodzili się bo za darmo hhah... no ale działo się trochę na tym wyjeździe. w pierwszy dzień dziewczyny się upiły bo chciały pokazać co to one nie są. na drugi dzień ja się pokłóciłam z Oskarem niby o głupotę ale ciągle na niego wrzeszczałam przez dwa dni. dopiero w piątek wieczorem jeden kolega Oskara zamknął nas w samochodzie i trzymał tam dopóki się nie pogodziliśmy. piątek to była rocznica nasza półtorej roku razem a ja mu takie awantury robiłam. ale po prostu nie dałam rady. nie słucha mnie kompletnie. ja wiem nie musi bo każdy ma wolna wole ale jak go proszę o coś szczególnie jak chce zrobić głupotę... poszedł w majtkach samych majtkach i okularach do sąsiadów po patelnie... brak słów. chciał się popisać przed dziewczynami które tam mieszkały. szkoda że mieszkały ze swoimi chłopakami i oni mogli mu coś zrobić przecież...
teraz wracamy z Oskarem z mazur pojechaliśmy na parę dni żeby na tych wakacjach pobyć jeszcze trochę sami i odpocząć od wszystkiego. właśnie wracamy. Oskar prowadzi samochód a ja postanowiłam tu napisać. postaram się teraz częściej tu coś pisać jak już odzyskałam kontakt ze światem






 

 
wczoraj mój Oskar miał 18 urodziny. kupiłam mu prezent dość konkretny w sumie bo 18 rzeczy jedne mniej drugie bardziej kosztowne. prezent bardzo mu się spodobał i był zadowolony ale też trochę zły za to że za dużo wydałam. ale ja tak wcale nie uważam. jesteśmy ze sobą już prawie półtorej roku i zawsze za mnie płaci, co chwile coś mi kupuje. ode mnie prezentów za bardzo nie chce przyjmować a o tym żebym gdzieś zapłaciła nawet nie ma mowy. wczoraj byłam u niego z tym prezentem i na imprezie dla rodziny bo chciał żebym z nim była, potem zostałam na noc...
w sobotę impreza dla znajomych.na wtedy też coś dla niego mam ale to już drobiazg na prawdę. w związku z tą imprezą mam prośbę do was. doradźcie w której sukience iść. w tej pierwszej byłam na 18 raz i Oskar nie był z tego powodu specjalnie zadowolony bo nie był ze mną. a tą drugą miałam sb na randce z okazji roku razem. którą ubrać? proszę o pomoc




  • awatar Diablo 1910: ładne sukienki :d
  • awatar zaczarowana1997: mi sie pierwsza podoba ;D
  • awatar rapfate97: Wiem że już spóźniony komentarz ale mnie się podoba ta pierwsza :p ale może dlatego mnie tak kręci bo jestem mężczyzną? :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
no i jestem. w sumie już prawie tydzień ale jakoś nie miałam za wiele czasu żeby siąść i napisać coś konkretnego. dlatego przepraszam was bardo mam dzieję że się nie gniewacie ale jakoś tak wyszło że w te wakacje mam jeszcze mniej czasu niż w roku szkolnym. w Tajlandii było genialnie. wróciłam opalona tak że nawet nie ma porównania do tego co było i jak tak patrze na te nieopalone miejsca to myślę wtf serio?! nawet nie wiedziałam że byłam aż tak biała wcześniej mimo że mam ciemna karnacje. na lotnisku czekała mnie niemała niespodzianka bo przyjechał po mnie Oskar a miał czekać w domu <3 jak go zobaczyłam to mnie zatkało i biegłam do niego tak szybko jak dawno nie biegłam haha odkąd jestem w Polsce jesteśmy praktycznie nierozłączni. w poniedziałek cały dzień razem tylko wieczorem pojechaliśmy do niego bo miałam prezenty dla jego rodziców i brata. we wtorek byliśmy na urodzinach u jego kolegi. trochę pobalowaliśmy tak że po 6 wróciliśmy dopiero do domu a miał być niby zwykły grill ogólnie tydzień pełen wrażeń ale to co wydarzyło się w czwartek... od rana byliśmy u mnie a razem z nami brat Oskara. jakoś po południu dzwoni jego mama żebyśmy na 20 wszyscy byli u nich ja też bo mają nam coś ważnego do powiedzenia. zabrzmiało groźnie. no to jesteśmy. okazało się że mama Oskara jest w ciąży. w sumie nic takiego dziwnego. młoda jest 37 lat. ale Oskar wpadł w jakiś szał zaczął wrzeszczeć że jak to że są za starzy że on dziecka niańczył nie bd. że to on prędzej mógłby powiedzieć że bd ojcem w końcu oni byli niewiele starsi jak on się miał urodzić. w tym momencie ja strzeliłam buraka a on wybiegł z domu. zaczęłam przepraszać jego rodziców ale zaraz pobiegłam za Oskarem . później sama wiedział że niepotrzebnie się uniósł i głupio mu było bo wiedział że bez sensu postąpił... ale masakra na prawdę. mam tylko nadzieję że rodzice Oskara nie bd drążyć tematu "naszego dziecka"








  • awatar Anax: Dla mnie bajer z tym dzieckiem ale powinien się ucieszyć z alkoholem lepiej nie przesadzać
  • awatar Kowalski, opcje!: Fajne :)
  • awatar †Biography†: Trochę mu się nie dziwie ale z drugiej strony powinien sie ucieszyć w końcu dziecko to wielki skarb <3 ____________________________________ Zapraszam Serdecznie na NOWY WPIS . ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›