• Wpisów:439
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:130 dni temu
  • Licznik odwiedzin:36 551 / 1345 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
pokłóciłam sie dziś z Oskarem bo wyczułam od niego fajki. a ja nie chce żeby on palił. z popielniczką się nie będę całowała no ale w każdym razie. zaczęłam na niego krzyczeć on na mnie bo się już zdenerwował. krzyczy na mnie krzyczy. staliśmy na polu a ja bez kurtki bez niczego. i w pewnym momencie w środku kłótni on po prostu mówi: ej mała a dlaczego ty właściwie nie masz kurtki? do środka w tej chwili. on mnie rozbraja. musiałam się uśmiechnąć i po kłótni. nie umiem się z nim kłócić




 

 
dziś mija dwa lata odkąd założyłam bloga. aż się dziwię że tyle udało mi się pisać. dziękuje Wam za to że tu zaglądacie, czytacie komentujecie, że jesteście ze mną!



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
wczoraj miał nocować u mnie Oskar. leżymy sobie już na łóżku. ja jak zwykle w jakiejś jego koszulce która gdzieś albo on zostawił albo sama mu zabrałam (jaram się jego zapachem ), ja w totalnym nieogarnięciu on zresztą nie lepszy. dzwoni telefon. mama Oskara. okazało się że Kamil strasznie płacze za Oskarem. no więc Oskar zaczyna z nim rozmowę. prosi żeby był grzeczny, żeby poszedł spać bo dziś jest u mnie, że jak przestanie płakać i ładnie się do łóżka to mu jutro coś kupi, co tylko będzie chciał. na to Kamil "Oski ja nie chce żebyś mi coś kupował. przyjedź. chce żebyś ze mną oglądnął bajkę. mama i tata nie mają czasu bo oni ciągle płaczą. prosze przyjedź." w tym momencie sama nie wytrzymałam bo słyszałam jak Kamil płacze. widziałam że Oskarowi też już ciężko a mi samej łzy do oczu napływały. zabrałam telefon Oskarowi i powiedziałam Kamilowi że Oskar już jedzie na co on " Olcia ty też przyjedź bo potem Oskar będzie smutny że przeze mnie cię zostawił". Kamil ma 5 lat. ubraliśmy się. po drodze wstąpiliśmy do sklepu. kupiliśmy jakieś ciastka. jak tylko Kamil zobaczył Oskara zobaczyłam wielkie szczęście w jego oczach. jedna bajka i poszedł spać z uśmiechem na ustach. mała rzecz a zmienia wszystko




  • awatar Shall We Begin?: Twój chłopak to ma szczęście...
  • awatar Pearlita: Ojej <3 Mądra dziewczyna z Ciebie, niejedna jeszcze by się obraziła na Twoim miejscu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
po Dniu Kobiet w domu zatrzęsienie kwiatów nasi kochani mężczyźni <3
a ja chora mamy teraz trochę luźniejszy tydzień i mogłabym posiedzieć z maluchami to niestety nie mogę bo chora jestem dziś miałam jedynie sprawdzian i poszłam do szkoły z gorączką bo musiałam to napisać bo bym miała przewalone potem. oczywiście Oskar się wściekł na mnie i dostałam ochrzan... zabrał mnie do lekarza a teraz leże w łóżku a on pojechał do apteki po lekarstwa. matko! jak on mnie czasem denerwuje...






a dziś Dzień Mężczyzny. tak więc Panowie wszystkiego najlepszego!
a wy dziewczyny nie zapomnijcie o swoich mężczyznach. mój właśnie przyjechał po prezent




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
dziś prawie cały dzień spędziliśmy z Kamilem. zabraliśmy go po południu do salonu zabaw. jakieś lody, kino. potem pizza i teraz wróciliśmy dopiero. jestem taka wymęczona. cały czas biegaliśmy za Kamilem w tych kulkach po zjeżdżalniach i tak dalej. Misiek ma tyle siły że nwm
uwielbiam patrzeć jak Oskar się nim zajmuje. niczego nie potrafi mu odmówić a mały jest tak w niego zapatrzony. traktuje go jak autorytet. coś pięknego <3
wgl bardzo często chłopaki jak wychodzimy razem ubierają się tak samo. to tak słodko i uroczo wygląda <3
z dnia na dzień zakochuje się w Nim coraz bardziej <3 a poza tym kocham Go najbardziej na świecie <3





 

 
dziś siedzę sobie na lekcji i przychodzi snap. patrze. mój Oskar śpi. tak. siedział sobie na lekcji i podobno po prostu zasnął nad zeszytem. mój biedak. podobno chłopcy wyli całą noc... wróciliśmy do mnie i padł jak oglądaliśmy telewizję. ja zresztą tez bo prawie całą noc nie spałam bo zakuwałam na sprawdzian







a teraz jeszcze takie pytanie. bo jak typowa butoholiczka znalazłam nową zdobycz. co myślicie?


http://born2be.pl/rozowe-sandaly-pink-sandals-neele


http://born2be.pl/black-and-white-sandals-ginette
  • awatar PerfectLook<3: @Folari: kupuje obie pary chyba :D po prostu pytam czy wgl ładne :)
  • awatar Folari: Pierwsze chyba bardziej mi się podobają. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
jakiś czas temu przyjechał do mnie Oskar. po treningu więc zmęczony. wziął prysznic ja w tym czasie poszłam zrobić mu coś do jedzenia. zjadł. siedzieliśmy na łóżku i coś oglądaliśmy w internecie. nagle patrze a on zasnął. moje Kochanie takie niewyspane ostatnio chodzi. niby nie wstaje do dzieci bo tym zajmują się przecież rodzice. ale budzi się co chwilę jak chłopcy płaczą. ostatnio też śpi z nim ciągle Kamil bo budzi się potem nie może zasnąć i się boi...
po remoncie. lepiej. akurat zwolniła się obok nich mała kawalerka. tata Oskara kupił. połączył wszystko w całość. wyremontował i teraz każdy ma swój pokój. całe szczęście że moim rodzicom jakoś udało się przekonać rodziców Oskara do wzięcia pożyczki u nas a nie w banku. przynajmniej nie będzie odsetek



 

 
wczoraj świętowaliśmy 19 urodziny koleżanki z klasy w klubie. było kilka znajomych z klasy i kilka jej znajomych. przez całą imprezę podwalał się do mnie jej kolega. wkurzyłam się i za dużo wypiłam. w pewnym momencie imprezy wyszliśmy na pole bo reszta chciała zapalić i ten chłopak już na prawdę strasznie chamsko się do mnie dowalał. i nagle mój Romeo wpada wali go w ryj przerzuca mnie sobie przez ramię i odchodzi. tak! pił z kolegami i w pewnym momencie kazał się zawieźć na tą imprezę na której byłam i akurat naszedł na całą sytuację. zaniósł mnie kawałek dalej postawił i mówi : "jesteś moja. tylko moja". scena jak z jakiegoś teatru. a co do tego że za dużo wypiłam... nie chciał mnie w takim stanie do domu brać ani mojego ani swojego więc wynajął pokój w hotelu i opiekował się mną całą noc kiedy to ja rzygałam, płakałam i dziękowałam mu że jest i mnie uratował na zmianę. chyba pierwszy raz po alkoholu rzygałam. a mój Romeo mnie nie zostawił tylko pilnował przez całą noc <3



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
mam nowego chłopaka hahaha Misiek stwierdził że już długo byłam dziewczyną Oskara i teraz jego kolej mały jest udany
w poniedziałek pyta Oskara: Oski a mogę dziś ja spać z Olcią? proooooszę
przed chwilą taki tekst: już nie jestem najmłodszy. teraz są dzidzie. ej a wy kiedy będziecie meli takiego dziecka?
hahahahaha
no i jak tu go nie kochać



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
te walentynki były trochę na wariackich papierach wgl wypadły w niedzielę więc najpierw do kościoła potem mamie przy obiedzie pomóc, kawa i szykowanie. przed 16 już wyjeżdżaliśmy bo do Zakopanego jechaliśmy. Oskar zabrał mnie na koncert Kamila Bednarka <3 coś pięknego.
jak wyszliśmy to okazało się że mama Oskara rodzi. więc szybko wracaliśmy. wszystko zostało w hotelu a my tak jak staliśmy wróciliśmy. pół nocy w szpitalu no i mamy bliźniaki chłopcy są cudowni. zaraz w niedzielę zabraliśmy Kamila i wróciliśmy żeby mogli dokończyć remont domu jak najszybciej. będziemy dziś Miśka na desce jeździć i mam nadzieję że ja choć raz sama śmignę ale jutro już wracamy. a wam jak walentynki minęły?
 

siatkarz97
 
ola058
 
Najpiękniejsza, Najcudowniejsza, Najukochańsza kolejny rok razem. wiele się działo. rozłąka, rozstanie. ale i wiele wiele szczęśliwych chwil. mam nadzieję że będzie ich jeszcze więcej. nie rozpisuje się bo wiesz wszystko doskonale Kocham Cię bardzo bardzo mocno lecę się pakować i jadę po Ciebie już się nie mogę doczekać. mam nadzieję że niespodzianka Ci się spodoba KOCHAM I DZIĘKUJE ZA WSZYSTKO
 

 
jestem butoholikiem. kupiłam kolejna parę ale te na deezee były takie słodkie a poza tym jest okazja bo Walentynki i nasza dryga rocznica. ale pytanie a w zasadzie prośba. błagam gdzie moge kupić jakąs sukienkę do nich, chodzi mi o jakiś sklep nie zdążę już nic zamówić
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
jest ok. nie miałam nawet kiedy napisać. w piątek poszłam wcześnie spać a w zasadzie Oskar mnie położył wcześnie po kilku prawie nie przespanych nocach. w sobotę impreza bo statki a wczoraj cały dzień gości miałam. wszystko się wyjaśniło. kamień spadł mi z serca <3 w sobotę się tyle wytańczyliśmy że nie mogę się ruszać dziś no i trochę się przeziębiłam przez to wszystko. no ale trochę przez Oskara no bo za dużo wypił w sumie nie mówię bo ja trochę też ale on gdzieś wyszedł nie wiedziałam gdzie jest i poszłam go szukać jak stałam bo numerki do szatni tez on miał. znalazłam jego i chorobę oczywiście jak go znalazłam to zaczęłam na niego wrzeszczeć i tak dalej a on jak zawsze jak się na niego wydzieram albo za dużo mówię po prostu mnie pocałował. potem do domu i skończyło się jak zwykle...
 

 
nie wiem jak On ze mną wytrzymuje. jest najwspanialszy na świecie. mamy teraz mały problem przez co ciągle mi odwala i wyżywam się na nim i ciągle płacze.najgorzej było we wtorek bo wtedy to już nawet w szkole wyłam jak głupia. a On tylko siedział przy mnie i mnie tulił. nie patrzył na to że wszyscy patrzą na nas. wieczorem trochę się uspokoiłam ale dopiero jutro poznam prawdę. On cały czas jest przy mnie. Kocham Go najbardziej na świecie <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
właśnie przyłapałam Majke i Kamila jak malują po mojej ścianie... skończyły się im kartki... nie to nie były kredki tylko jakieś markery albo zakreślacze. w każdym razie zmyć tego nie zmyje... za dwa tygodnie ferie Oskar będzie malował...


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
no i druga studniówka za mną tym razem Maćka było super wytańczyliśmy się do białego rana. oczywiście nie zabrakło szaleństw z moim bratem gdzie wszyscy stali i patrzyli bo wooow haha jakiś czas temu po prostu byliśmy na kursie tańca i coś się tam pamięta Oliwia i Mikołajem siedzieliśmy przy jednym stoliku tak że fajnie poza tym znam też innych chłopaków z klasy Maćka i Mikołaja bo byli u nas wiele razy poza tym na imprezy się z nimi chodziło i tak dalej ogólnie imprezę uważam za udaną. w drodze powrotnej jak Oskiś po nas przyjechał zasnęłam i spałam u niego na ramieniu a on taki kochany mimo że było mu niewygodnie na pewno nic nie zrobił, nie zwalił mnie ani nic i jeszcze uważał całą drogę żeby nic mi się nie stało <3

a co do sukienki to nie kupowałam nowej. pożyczyłam od kuzynki bardzo podobną do tej



 

 
dziś siedzimy sobie spokojnie na matematyce aż tu nagle słychać pukanie do drzwi. wchodzi Oskar i niesie pierdyrliard rzeczy do jedzenia bo nie wiedział na co mam ochotę i mówi "przepraszam ale moja księżniczka nie jadła dziś śniadania. proszę skarbie musisz coś zjeść" cała klasa wzrok na mnie a nauczyciel tylko "śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. możesz zjeść na lekcji". dzięki Kochanie



 

 
jakoś się tam pogodziliśmy. oczywiście ja nie wytrzymałam kiedy on w czasie kłótni wściekły wypalił "nie wkurwiaj mnie kochanie" . jest cudowny hahah <3
studniówka najlepsza jaka mogła być. wybawiliśmy się niesamowicie. praktycznie z parkietu nie schodziliśmy i skutki są nie mogę się ruszać ale mogę cierpieć za taka zabawę impreza skończyła się o 7 wszyscy wyglądali tak pięknie ale dla Oskara i tak podobno najpiękniejsza byłam (no nie ma chłopak wygórowanych wymagań co do wyglądu). moja wychowawczyni mnie nie poznała. serio?! :O dziwna kobieta. aaa i Oskar mi podwiązkę ukradł




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
zamówiłam tą drugą sukienkę jednak. i w niej idę. jak na razie nie wiem jakie dodatki jutro będę kombinować. a za tydzień idę z Maćkiem na jego studniówkę.
a dziś dwa dni przed studniówką pokłóciłam się z Oskarem. byliśmy umówieni z Oliwią i Mikołajem że nas Maciek odwiezie ale pan idealny umówił się ze swoim kolegą i oczywiście musi być tak jak on chce. dawno się nie kłóciliśmy. Boże jak on mnie denerwuje -.- nie mam siły z nim gadać. jak tego nie rozwiążemy to w końcu będzie tak że on pojedzie osobno a ja osobno. obrażeni jedno na drugie...



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
patrzę teraz na moją sukienkę na studniówkę i trochę mnie napadły wątpliwości. na początku mi się strasznie spodobała a teraz nie wiem czy za odważna jednak nie jest. pomocy! co myślicie?

http://www.suknia-24.pl/pasy-linia-a-tiul-sukienki-na-studniowke-fd075.html





tyle że moja jest czarna ale nie mogę zrobić zdjęcia bo jakoś dziwnie w świetle wychodzi.

zastanawiam się nad zamówieniem tej w razie czego. ta jest całkiem inna. taka spokojna ale bardzo ładna i nwm co robić


https://lou.pl/product-pol-98-CLARISSA-LOSOSIOWA-KORONKOWA-SUKIENKA-Z-TIULEM.html
  • awatar zaczarowana1997: ładna sukienka, mi sie mega podoba:)
  • awatar Mysterious lady: Odważna, ale jak jest czarna to nie będzie się aż tak rzucać :P
  • awatar Kosmetyki & Moda: Ta druga przepiękna myślę ,że będziesz mogła wykorzystać ją jeszcze później bo nadaje się na wiele okazji : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
dziś znalazłam czas żeby coś tutaj nastukać. jutro mama Oskara wychodzi ze szpitala. już wszystko dobrze. a w czwartek my w szpitalu byliśmy. bo jak siedzieliśmy z Kamilem to on poszedł do siebie do pokoju się bawić i zamiast nas zawołać sam chciał coś zdjąć z szafki do której nie dostaje wspinał się i spadł. no i byliśmy na szycie. jejka tak się przestraszyłam. niby nic mu się nie stało ale do przedszkola go w piątek nie puściliśmy. siedział chwile u sąsiadki a jak tylko Oskar napisał próbną z matmy to do niego pojechał. dziś już skacze i się bawi tak że jest dobrze ale strachu było duużo.






a dziś oglądaliśmy kolejny mecz siatkówki z reprezentacją Polski. było gorąco. jak się okazało że wygraliśmy to się popłakałam i mój chłopiec siatkarz też miał łzy w oczach <3 coś pięknego. POLACY MISTRZOWIE! teraz do Rio po wygraną!






a pomyśleć że k8iedyś nie oglądałam siatki. tak to sprawił mój facet siatkarz. gdyby on tak kiedyś w reprezentacji. spełniłoby się jego największe marzenie


 

 
mama Oskara znalazła się w szpitalu. coś z dziećmi. nie pamiętam czy wspominałam ale to bliźniaki. kurcze niedobrze jeszcze półtorej miesiąca do terminu porodu... niedobrze... martwimy się strasznie ale jak już jest w szpitalu to może jakoś to wszystko naprawią. dobrze że się zgłosiła od razu jak się tylko gorzej poczuła.
a my dziś zabieramy Kamilka na lodowisko. bo tez się boi i płacze cały czas jak myśli że nie widzimy. będziemy uczyć Miśka jeździć










Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
dziś cały dzień szykowałam wszystko na jutrzejszą imprezę 18 dla rodziny. przed chwilą stałam się ranna i zostałam wywalona z kuchni. Oskar wycałował i opatrzył ranę i już nie boli
w końcu znalazłam chwilę żeby tutaj coś napisać. 31 zaraz po północy przyjechał Oskar. chciał być pierwszy ze składaniem życzeń ale ubiegł go mój kochany braciszek który podarował mi 18 róż <3 a Oskar zrobił to samo haha moi kochani mężczyźni. oczywiście Maciek nie mógł być gorszy i jak tylko przyjechał od razu wręczył mi swój bukiet. tyle kwiatów na raz *.* po południu pojechaliśmy w góry. ogólnie wszystko super. rozpakowaliśmy się, przygotowaliśmy się do imprezy i wyszliśmy. kiedy impreza zaczęła się rozkręcać a było jeszcze sporo czasu do północy postanowiliśmy zrobić sobie małą przerwę i wróciliśmy do pokoju. kiedy byliśmy już dość mocno zajęci sobą usłyszeliśmy pukanie do drzwi a w zasadzie Oskar usłyszał bo ja jakoś nie.. no więc musiał mnie zostawić i iść otworzyć. jak się okazało na progu stał ktoś z obsługi. ktoś się im na nas poskarżył. podobno strasznie głośno się zachowywaliśmy. ja tego nie zauważyłam no ale cóż nie mieliśmy już wtedy innego wyjścia jak tylko wrócić na imprezę. ale przynajmniej fajerwerki widzieliśmy







wstawiam zdjęcie zestawu na jutro


http://b4.pinger.pl/8b75c7fd657f63923675bf2cfd8dd887/28.png